Nadawca “Listów do młodego katolika“ (George Weigel) okazuje się piewcą katolicyzmu „tłustych kotletów, cygar, pubów i śmiania się”, który jest bardziej pociągający niż współczesna duchowość „w rodzaju dietetycznych müsli Dra Oetkera”.
Ten amerykański biograf Jana Pawła II okrasza swój styl nutką cierpkiego humoru, ale nie stroni od głębi. Komentując spotkanie Jezusa z Samarytanką przy studni, pisze: „Modlitwa zaczyna się od tego, że Bóg nas pragnie”, a zwiedzając rzymskie katakumby, zauważa: „Rzeczywiste rzeczy przytrafiły się rzeczywistym ludziom, którzy podejmowali rzeczywiste decyzje dotyczące życia i śmierci i oparli swoje życie na tym, co poznali jako prawdę”….
29.09.2006
Katolik ciekawy świata
Nie ma jeszcze komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack